Wigilijny stół

13:43 Anna od inspiracji do realizacji 8 Comments


Dzień dobry!
Kochani święta minęły tak szybko, że nie zdążyłam się nimi nacieszyć a już trzeba wrócić do codzienności.
Ledwo zdążyłam wstać zadzwonił hydraulik z prośbą żebym przyjechała do mieszkania- na szczęście nie chodziło o awarię :)
Swoją drogą muszę Wam powiedzieć, że posiadanie chrzestnego, który jest hydraulikiem jest bezcenne! 
Nie dość, że pomoże gdy przyjdzie potrzeba to w dodatku doradzi, wszystko wytłumaczy jak krowie na rowie (no bo przecież nie znam się na tym wszystkim).
Dziś znów sąsiad narzekał na hałas- bo jego dzieci jeszcze śpią. 
Wybaczcie ja wszystko rozumiem ale po 9:00 to już chyba mogę wiercić? 
Lepiej chyba żeby jednego dnia wkłuli wszystko co trzeba niż codziennie hałasowali? 
Ale może jestem dziwna bo całe życie mieszkałam w domu jednorodzinnym na osiedlu gdzie sąsiedzi byli do siebie przyjaźnie nastawieni :) 
Swoją drogą to cały czas jeden i ten sam sąsiad narzeka- mieszkający dwa piętra niżej. 
A sąsiadki z mieszkania obok i pod nami co nas widzą to z uśmiechem na twarzy nas witają. Jedna nawet mówi "w młodych siła.... róbcie dopóki macie siłę!". Starsza Pani, której to wybaczyłabym gdyby narzekała na hałas ale ona to rozumie. 
No cóż widocznie inni nie mają większych problemów niż hałas. 
Tym miłym akcentem witam Was po świętach ;)

Kilka zdjęć ze świąt...










8 komentarzy:

  1. Aniu dziękuję za odwiedziny. Tymi sąsiadami to się nie przejmuj, my mieszkamy w domu jednorodzinnym, a sąsiadka zza płotu nie może patrzeć kiedy coś robimy. Jednego razu kiedy kładliśmy kostkę brukową powiedziała nam, że "przez takich jak wy to są powodzie, wybetonujcie sobie cały świat" w takich sytuacjach to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe i jak tu się nie śmiać z takich ludzi? ;)
      póki co jednym uchem wpuszczam a drugim wypuszczam to co mówią... ja przez ponad 20 lat mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych i mam świetnych sąsiadów- BEZCENNE! :)

      Usuń
  2. a coz to za aniolek siedzi pod ta wspaniala choinka:P
    ..........temat sasiedzi jest dlugi jak rzeka haaa ja sie sie nie zadaje z sasiadami,moim zdaniem im mniej o mnie wiedza tym bardziej sa szczesliwsi,ale chyba wszedzie znajdzie sie ktos komu wiecznie cos przeszkadza ,nie przejmuj sie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aniołek to moja chrześnica Maja :)
      co do sąsiadów to chyba coś w tym jest, że im mniej się z nimi zadajesz tym lepiej. Chociaż sąsiadka z naprzeciwka jest super babeczką- co ją widzę i przepraszam za hałasy to mówi, że "jej to nie przeszkadza bo kiedyś to zrobić musicie" :)

      Usuń