DIY- ramka na okulary

13:07 Anna od inspiracji do realizacji 3 Comments


Hej kochani, w końcu zrobiłam ramkę na okulary, która wpadła mi w oko dawno temu gdy szukałam inspiracji w internecie. Moje okulary do tej pory miały swoje pudełko ale denerwowało mnie to, że aby sięgnąć te, które są na dnie muszę wyjąć wszystkie inne- stąd pomysł na ramkę. Pewnie macie w domu jakiś stary obraz, który nie bardzo Wam się podoba albo po prostu się Wam znudził. Wystarczy wyjąć "rysunek" z ramy, przybić cztery gwoździki i założyć drucik lub żyłkę. To takie proste a jakie praktyczne. Okulary wiszą i w każdej chwili możemy po nie sięgnąć, nie rysują się tak jak leżąc jedne na drugich, w dodatku może to być ciekawa dekoracja pokoju. Ja swój "obraz" schowałam w szafce, w której przechowuję biżuterię- tak jest dla mnie wygodniej- a Wy możecie to zrobić na swój sposób:)
Co sądzicie o takim rozwiązaniu?













Pozdrawiam, Anna :)



3 komentarze:

Remont: burzymy ścianę w bloku

13:55 Anna od inspiracji do realizacji 3 Comments

Za każdym razem gdy myślę, że moja praca dobiegła końca i pozostaje mi czekać na ekipę remontową to nagle okazuj się, że jest jeszcze tyle do zrobienia.... Na szczęście zostało nam jeszcze tylko zerwanie płytek w łazience i toalecie oraz wywiezienie mebli z kuchni. Zaplanowaliśmy pracę na 3 listopada (sobota), miejmy nadzieję, że uda nam się dokończyć wszystko i spokojnie będziemy czekać na fachowców od gipsowania, płytkarzy, itp. 
Na razie kilka zdjęć z wczorajszego sprzątania gruzów:)




Wykuwając drzwi odpadł nam spory kawałek ściany, który od razu skojarzył mi się z połówką serca :)
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym co kochacie w swoim domu lub za co go kochacie? 
Ja póki co mogę wypowiedzieć się na temat tego, w którym mieszkam od jakiś 23 lat. Początkowo nie chciałam się do niego przeprowadzić (tak opowiadali mi rodzice), miałam 3 lata i chciałam mieszkać u dziadków, wiadomo jak to dziecko, przyzwyczaiłam się do miejsca, ludzi. Teraz po tych wszystkich latach doceniam to gdzie mieszkam. Jest to miejscowość o nazwie Koźminek, którą zamieszkuje ponad 7 tysięcy ludzi (więcej informacji znajdziecie TUTAJ ). Mój dom mieści się na osiedlu domów jednorodzinnych, położony jest przy lesie, dzięki czemu nie mam wrażenia, że wkoło mam samych sąsiadów i nie mogę korzystać z darów natury mieszkając na wsi. Okolica jest bardzo spokojna mimo, iż ok 100 metrów od mojego domu znajduje się boisko sportowe i tzw. Orlik, na którym rozgrywane są lokalne mecze. Mamy nawet swoją drużynę Zieloni Koźminek. To takie małe wprowadzenie ale miało być o domu.... Tak więc dzielę go razem z rodziną: rodzicami, siostrą, jej mężem i córeczką. Dużo nas? Hmmm może... jednak, dom jest wystarczająco duży by każdy miał swój pokój, są dwie łazienki, itd. To co cenię najbardziej to ogród. 
Wiosną wypełniony jest żonkilami, hiacyntami a na drzewach owocowych pojawiają się pierwsze zielone pączki liści. To czas na wiosenne porządki- po nich ogród wygląda pięknie, budząc się do życia.
Latem rozkładamy duży basen na trawie, leżaki, koce, stół i grillujemy. Można cieszyć się piękną pogodą nie wyjeżdżając "za miasto". 
Jesienią drzewa pięknie zmieniają barwę na żółtą, pomarańczową (i tylko w takim wydaniu lubię pomarańczowy kolor) czy lekko czerwoną. Jesień to też czas porządków, grabienia liści, przygotowywania drewna na zimę- ale to wszystko ma swój urok, którego nie ma gdy mieszka się w bloku. 
Ale pewnie w bloku mamy większą wygodę gdy przychodzi zima:)  Ona na wsi też jest piękna, pola zasypane śniegiem, drzewa oblepione białym puchem- wszystko wygląda jak z bajki. Tylko aby wyjechać z garażu trzeba najpierw odśnieżyć sobie podjazd :) a żeby w domu było ciepło trzeba napalić w piecu- na całe szczęście wymyślili takie, w których pali się na kilka dni:)
Tak więc przechodząc przez wszystkie pory roku myślę, że w każdej z nich znajadziemy plusy i minusy jednak ja wciąż jestem zdania, że własny ogród to to czego będzie mi brakować w mieście. Doceniajcie go i dbajcie o niego!



widok z balkonu naszego mieszkania


widok z balkonu w domu






Życzę Wam miłego dnia, pa



3 komentarze:

Krem z dyni na ostro

22:07 Anna od inspiracji do realizacji 2 Comments



Kucharz ze mnie marny- co ostatnio mogliście zauważyć, gdy upiekłam chelebozakalec! :) Dziś jednak udało mi się coś ugotować, coś co w dodatku było pyszne! Sezon na dynię mamy rozpoczęty więc śmiało sięgajmy po nią w codziennym gotowaniu. Ja zrobiłam szybką zupę krem ale nie na słodko- gdyż takiej wersji nie znoszę. Moja zupa była bez mleka, którego nienawidzę, nie była "zaklepywana" mąką czy śmietaną co czyni ją bardzo zdrową i unikamy niepotrzebnych kalorii. A oto przepis:



Składniki:

1 kg dyni
1 cebula
2 łyżki masła
2 łyżeczki curry
0,5 łyżeczki imbiru
troszkę chili
szczypta soli
1 litr buliony warzywnego


Przygotowanie:

Obieramy dynię i cebulę- kroimy. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy cebulkę. Dynię smażymy na oleju a gdy już zmięknie dodajemy 2 łyżki masła. Do dynii dodajemy przyprawy. Kiedy dynia jest już gotowa wszystkie składniki (dynia+cebula+bulion) mieszamy ze sobą i miażdżymy blenderem lub mikserem. 


Gotowe! Smacznego!




2 komentarze:

Mąka owsiana czyli DIY

21:17 Anna od inspiracji do realizacji 0 Comments


Dziś szybki sposób na zdrową mąkę. Możesz jej użyć np. do przyrządzania omletów jajecznych, naleśników, itd.

Potrzebujesz:
płatków owsianych
blendera









0 komentarze:

Wiklinowe co nieco... czyli DIY

10:45 Anna od inspiracji do realizacji 3 Comments



Mania bieli czyli kolejne DIY. Tym razem przemianę przeszedł wiklinowy koszyk. Znalazł się u mnie przy okazji jakiś urodzin czy imienin (dostałam w nim kwiaty). Gdy kwiaty zwiędły sam koszyk nie prezentował się fajnie czy nawet nie fajnie- był po prostu nijaki. Przeleżał swoje w piwnicy aż przyszła pora go zmienić, ulepszyć.. pora by się na coś przydał! Ostatnio opętała mnie mania malowania i urządzania mieszkania na biało- jednym słowem białe szaleństwo (hmm to dwa słowa!;) ). Zobaczmy co mi wyszło....


Po 1. pozbyłam się "rączki"


Po 2. pozbyłam się "sianka", które było przyklejone w środku.


Po 3. pomalowałam go na biało :)


Po 4. znalazłam dla niego odpowiednie miejsce



Po 5.  Znalazłam dla niego odpowiednią rolę.





Jak Wam się podoba przemiana koszyczka?




3 komentarze: