DIY: tabliczka na menu

18:49 Anna od inspiracji do realizacji 22 Comments


Dzień dobry!
Kochani dziś małe DIY. Jakiś czas temu pomalowałam ścianę w kuchni farbą tablicową
i już wtedy wiedziałam, że na tym się nie skończy ;)



Od dawna marzyła mi się tablica a'la menu jak te, które widziałam przy greckich restauracjach.
Stąd wczorajsza podpowiedź :)




Znalazłam kilka listew, płytę (chyba pilśniową ale pewna nie jestem) do tego kilka gwoździ i zabrałam się do pracy!




Zanim zbiłam wszystko w całość przycięłam listwy do odpowiedniego wymiaru, pomalowałam je na biało a płytę farbą tablicową.
Zależało mi na "starym wyglądzie" tablicy dlatego nie szlifowałam listew :)






Jak się Wam podoba moja nowa tabliczka?




Pozdrawiam, Ania





PS. Od kilku dni planuję metamorfozę pokoju gościnnego w domu moich rodziców. Dziś ostatecznie wybrałam dekoracje- zaszalałam w Leroy Merlin :D 
Mam nadzieję, ze uda mi się szybko przeprowadzić drobne prace remontowe.



22 komentarze:

  1. super szybkie DIY!!!świetny sposób na ożywienie przestrzeni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! szybko a rewelacyjnie wkomponowało się we wnętrze :D

      Usuń
  2. Całkiem zgrabnie. Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł, może w przyszłości wykorzystam.. Póki co muszę się zadowolić tabliczkami do ziół/kwiatów :P

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bardzo prosta do zrobienia :)
      a ja właśnie nie mam takich tabliczek do ziół- hmmmm a może by je dziś zrobić? :D
      pozdrawiam, Ania

      Usuń
  4. Tabliczka wyszła super, też mi taka podobna chodzi po głowie... :) Jak dawno już nie pisałam kredą... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypominają się szkolne czasy :)
      dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Bardzo sie podoba:))) swietnie wyglada, taka prosta, sliczna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tablica jest świetna i od dawna marzę o tym, żeby taką zrobić... Niestety nigdzie nie mogę zdobyć farby tablicowej i tej magnetycznej, bo chciałabym móc przyczepiać tam również magnesy, a co za tym idzie malutkie fiszki z listą zakupów ! Taka tablica to skarb, bo latem świetnie wygląda w ogrodzie a zimą może stanąc lub zawisnąć w kuchni i być pomocnikiem, kiedy głowa zatłoczona pomysłami zapomina, żeby kupić mleko :) Pozdrawiam i zazdroszczę takiego cudeńka :) A blog... no cóż... trafia do polecanych : zapraszam do mnie :) http://blogiceo.nq.pl/cowtrawiepiszczy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobała :)
      Ja mam tylko farbę tablicową bez magnetycznej ale i tak jest to rewelacyjny sposób na "pamiętanie" o drobnych sprawach :)
      Pozdrawiam, Ania

      Usuń
  7. o WOW jaka fajna!

    OdpowiedzUsuń