Rzut okiem na... jadalnię

11:36 Anna od inspiracji do realizacji 33 Comments




it's beautiful morning....

Dzień dobry Kochani!
Jak miło jest pospać dłużej... ahhh sobota... 7:50 pobudka :D
Korzystam póki mogę bo od połowy października zaczną się zjazdy na uczelni :(

Weekend spędzam w mieście stąd mogę  pokazać Wam co nowego słychać w naszym "M" ;)
A mowa o jadalni, która powoli nabiera "kształtów".





Poniżej mała retrospekcja. Pamiętacie od czego się zaczęło? :)



Chciałabym powiedzieć, że na początku nie było kolorowo ale nie mogę.. sami rozumiecie ;)
Pokój był barwny ale nie było to "kolorowe życie" :D


Krótka historia jadalni...

Zaczęliśmy od wyniesienia wszystkiego co było w pokoju- dosłownie WSZYSTKIEGO! Później przyszła pora na zburzenie ściany dzielącej jadalnię od kuchni... Kolejno następowały prace remontowe.. wymiana okien w sierpniu... gipsowanie ścian w grudniu/styczniu... zakładanie podłóg w lutym.... i etap wyposażania. Tutaj nastąpił pewien zastój gdyż mniej więcej do czerwca nic się nie działo.... Długo szukaliśmy odpowiedniego stołu aż w końcu znalazł się ten wymarzony- prawie 400 km stąd, przesyłka była tak droga, że zdecydowaliśmy się pojechać sami po tego kolosa :D Opłacało się- stół jest piękny!  W lipcu na ścianie pojawiły się cegiełki, które mimo iż sprzedający zapewniał, że są BIAŁE, musieliśmy pomalować moją ulubioną białą farbą ;) W ciągu ostatnich dwóch miesięcy nogi pobielały a blat czeka na decyzję "co dalej"....


______________________________________________________


Dostaję od Was maile z pytaniami odnośnie podłogi w kuchni/jadalni/przedpokoju/łazienkach- daliście się nabrać! To nie panele ani deski tylko płytki :) Dokładnie Korzilius, Selva naturale, Esche grau (strona producenta)

______________________________________________________


Dziś pojawiły się kolejne wrzosy- białe 






Pozdrawiam gorąco,
Anna











33 komentarze:

  1. No troszkę pracy mieliście, ale wszystko zmierza ku lepszemu, jadalnia wygląda ładnie:) a te wrzosy ach piękne, muszę zapolować i zakupić te roślinki:)
    Pozdrawiam
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, zmiana ogromna !!!
    Piękne krzesła, napracowałaś się, i stół piękny. Ja pomalowałabym jeszcze te boczki na biało a blat w jakimś brązie pasującym do innych rzeczy, albo jakaś szarość przecierana albo biały. To Ty musisz zdecydować co będzie najbardziej pasowało to Twojej wizji. Stół jest piękny, warto było . pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Też zastanawiamy się jaki blat będzie najlepszy :)

      Usuń
  3. Jejku jakie te krzesła są CUDOWNE!!! Napatrzeć się nie mogę na nie,wiele bym dała by takie mieć a i stół śliczny aczkolwiek pomalowałabym go całego na biało ;P
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne krzesła! cudeńka :) czasem tu zaglądam bo blog jest taki optymistyczny
    nastraja dobrą energią! czyli jednak powrót do miasta:) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję, cieszę się, że mogę oddać trochę pozytywnej energii innym :)
      Powrót tylko na weekend :)

      Usuń
  5. Rezultat jest zdumiewający. Jadalnia wygląda przepieknie, opłacało sie w to zainwestować.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Stół i krzesła-MARZENIE!!! wzdycham z zachwytu :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale pięknie u Ciebie...stół jest rewelacyjny...też bym osobiście po niego pojechała....no i te krzesła....wszystko tak super wygląda, bardzo mi się podoba....pozdrawiam Basia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne, gustowne i nowoczesne wnętrze :) A może by tak jakiś kolor dorzucić, np. : mocno różowego wrzosa ? :) Ja osobiście uwielbiam białe roślinki, są dla mnie najpiękniejsze na Ziemi, ale skoro pomieszczenie jest tak jaśniutkie, można by dodać pięknego mocno różowego wrzosiaka ;) Ogólnie zmiany są ogromne! Niesamowite, że to to samo pomieszczenie :) Gratuluję i podziwiam wyczucie stylu ;) Pozdrawiam :) http://blogiceo.nq.pl/cowtrawiepiszczy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na parapecie jest amarantowy storczyk :)
      ja bardzo lubię stonowane kolory ale kto wie, może z czasem wprowadzimy jakieś żywe barwy :)
      dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  9. Szkoda że x czasu temu nie trafiłam na Twoje płytki - śliczne są! A w ogóle cała przemiana imponująca. Gratulacje! ...i te wrzosy, wisienka na torcie. Mniam.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jestem zachwycona ta jadalnia!!:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała przemiana - gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie to wszystko teraz u Ciebie wygląda Aniu...:) bardzo podobają mi się te krzesła!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna ta jadalnia, ale aż się prosi o coś na ścianę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie :) tylko jeszcze nie wiemy co dokładnie tam zawiśnie ;)

      Usuń
  14. WOW!!! ALE OGROMNA METAMORFOZA WNĘTRZA NA PLUS! Piękny kącik jadalny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczna metamorfoza :)
    Trafiłam na bloga skuszona candy z poduchami, ale, że się tak wyrażę, utknęłam... Czytam, i czytam... :)

    OdpowiedzUsuń