20140113 Inspiracje

08:00 Anna od inspiracji do realizacji 27 Comments

Dzień dobry,
jak się mają Wasze biurka? ;)


Ponoć 13 stycznia jest Dzień Sprzątania Biurka 








zdj. pinterest.com

W naszym M nie mamy jeszcze kącika do pracy więc dziś pokażę Wam moje biurko z domu rodzinnego, w ostatnim czasie często tam przesiaduję (przygotowując się do zajęć, pisząc pracę dyplomową czy szyjąc). Nie zawsze jest tak czysto :D


stare biurko jeszcze z czasów szkolnych, pierwsze krzesło jakie odnowiłam  [pora je odświeżyć- może niebawem ;) ] , kocyk upolowany w Makro i nowa podusia DIY,
do tego kilka dodatków- lampa, którą podkradłam siostrze gdy się wyprowadziła [pewnie się zezłości ],
korkowa tablica, książki i ramki z rodzinnymi fotografiami...



27 komentarzy:

  1. Właśnie, co za fajny dzień:-) Moje biurko ostatnio przeszło metamorfozę, więc jest w miarę uporządkowane:-) Zdjęcie nr 2 super:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna poducha! Poproszę tutorial na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może może :P
      Chwilowo brak czasu na fotorelację krok po kroku :)

      Usuń
  3. haha mówisz, że taki dziś dzień? o proszę! no to trzeba posprzątać troszkę;) uścisków moc

    OdpowiedzUsuń
  4. O, jak dobrze , że nie mam swojego biurka. Zaraz zagonie córkę do sprzątania bo bałagan wkradł się do jej biurka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hi, hi mój kalendarz z Kotem Simona mówi, że dziś Dzień Wzajemnej Adoracji (?)
    co kalendarz, to nowa tradycja ;p

    ale - BIURKO POSPRZĄTANE!

    ps.
    poduszka też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to ja tez będę dziś adorować innych ;) :D
      dzięki :)

      Usuń
  6. hmm... moje biurko chyba potrzebuje sprzątnięcia ;D

    zapraszam na nutellowe pancakes! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kazdy powod jest dobry! a zatem ja sie zabieram za sprzatanie swojego biurka dzisiaj! :D dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki dzień, powiadasz... Dobrze, że nie mam biurka, hihi:)))
    A ten przykład z niebieską ścianą boski!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super poducha! A ten kocyk z makro strasznie mi się tez podoba :) Ja w poniedziałek mam z reguły porządek, gdy zaczynam pracę, bo w niedzielę zawsze wolne, więc nic na nim nie robię i jest wszystko pochowane, lampka biurkowa jest podłogowa, więc w poniedziałek rano to blat puściutki :) , a potem różnie to bywa. A jak już pracuje, to i papiery i jakiś kot albo na kolanach, albo za laptopem, albo po mojej lewej stronie :)
    buziaki!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po sprzątnięciu jakieś 2-3 dni mam porządek a potem już leci a to jakieś papiery, notatki, ładowarki od tel i laptopa..... itd :D
      hihih więc podobnie jak u Ciebie :D
      buziaki!

      Usuń
  10. Moje biurko wreszcie dotarło , kilka dni temu , po 3 mcach od jego zaprojektowania... a stolarz mówil ze 3 tyg...coż zapominam o tym nie miłym przedłużeniu....czeka na aranżacje , zakup półek, segregatorów itd :)) sprzątać to go mogę z kurzu jak narazię ale już niebawem się pochwale efektem home office:))) czemu nie od razu ..bo upatrzona lapka ma byc w dostawie dopiero 17.01.... skromnie będzie ---ale ja lubie Ikea:)))

    buziakii zapraszam na facebookwy profil bloga https://www.facebook.com/pages/M-lena-T-inspiruj%C4%85co/218266708339683

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na foto kącika bo też taki planujemy zrobić w naszym M :)
      Mniej znaczy więcej :)

      Usuń
  11. Śliczne to pierwsze biurko :) poducha rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ponoć jej rzeczy Ci przeszkadzały, widać nie tak bardzo

    OdpowiedzUsuń
  13. no i nie posprzatalam w koncu.. haha

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, pytałaś o komódkę z tymi szufladkami... Skąd ona... Hmmmm... Dziwna z nią historia. W skrócie: kiedy robiliśmy podbitkę na zewnątrz naszego domu, zamówiliśmy deski. Przywiózł nam je pewien pan - syn właściciela firmy. I kiedy wjeżdżał na nasze podwórko tyłem - skasował nam auto (bo go nie zauważył), a za chwilę, kiedy cofał dalej - uszkodził rynnę na garażu. Fajtłapa niesamowity. Pieniążki za rynnę oddał, umowę stłuczki spisaliśmy, ale chyba uznał, że to mało i w rekompensacie przywiózł mi taką komodę.Nie wiem skąd, co i jak ;-) Chyba mają dużą stolarnię i pewnie robią takie rzeczy. Szkoda, że nie pomogłam Ci ;-( Ale powiem Ci - do dziś nie wiem, co w tym trzymać, jakieś takie "toto" nieporęczne... Ty miałabyś jakiś pomysł na nią? Podpowiedz.

    OdpowiedzUsuń