DIY: etykiety z masy fimo #niezchinzpasji

18:12 Anna od inspiracji do realizacji 31 Comments



Dzień dobry :)


Wspominałam Wam już, że uwielbiam grudzień! 
Możemy przygotować świąteczne dekoracje w kolorach czerwieni, granatu czy zieleni- takie barwy najbardziej kojarzą mi się ze świętami :)
W tym roku postanowiłam zmierzyć się z masą fimo... i co? 
No nie przewidziałam, że i w tym przypadku wyjdą na jaw moje zdolności kulinarne a raczej ich brak.
Masę fimo należy utwardzić w piekarniku czyli jak dla mnie to jak pieczenie ciasteczek ;)
Wiecie już co zrobiłam? Taaa przypiekłam za bardzo :D
Wybacz mi przyszły mężu ale ciast to ja Ci piec nie będę ;)
Wracając do masy fimo... zobaczcie....

#niezchinzpasji




Piękny kolor masy- soczysta czerwień. Mogłyby z niej powstać piękne zawieszki na choinkę, breloki do kluczy, kolczyki czy inne drobiazgi dla bliskich. No właśnie :D 
Ja postanowiłam wykorzystać masę fimo do wykonania zawieszek do prezentów, tak by każdy obdarowany mógł poczuć się wyjątkowo.






Pamiętajcie! Wypalajcie FIMO  w temperaturze 110 oC (przez około 20 - 30 minut) w zależności od grubości materiału. Pamiętajcie też, żeby zaglądać do piekarnika i nie przypalić masy ;D

Ponieważ masa fimo nie jest mi przyjazna z chęcią oddam dwa nienaruszone kolory- jasno zielony i żółty. Może ktoś chce? :)


Pozdrawiam,
Ania



31 komentarzy:

  1. Aniu próbuj a w końcu się uda!Talentów masz nie miara, więc nie wątpię w Ciebie!
    Zapraszam do mnie:
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie trening czyni mistrza ;) Muszę próbować do skutku :D

      Usuń
    2. To jak z pieczeniem....moje pierwsze rogaliki...nie zawinęły się nawet, by choć uzurpować rogala.

      Usuń
  2. Ale świetny pomysł na dekorowanie prezentów! Hmm, przecież z takiej masy można zrobić fajne zawieszki na choinkę! Lecę kupić kostkę modeliny! Ale będzie pieczenia :)

    Pozdrawiam
    Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. gdyby nie te okopcone brzegi ;D

      Usuń
    2. Mów każdemu, że taki ich urok, że tak właśnie powinno być :D

      Usuń
  4. No każdemu się zdarza coś czasem przypiec;) Nie martw się i próbuj dalej:D Ps. Aniu, czy masz jeszcze te gwiazdki piękne na sprzedaż? Zabrałabyś ze sobą do Warszawy na warsztaty wzór L? Albo jakikolwiek inny, wszystkie są piękne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że mam :)
      zabiorę kilka to sobie wybierzesz :)

      Usuń
  5. Coś nowego, nie słyszałam o tej masie... Próbuj, próbuj, z ciasteczkami też tak jest - trzy razy przypalisz, a za czwartym razem wyjdą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh dobrze, będę próbować :D

      Usuń
  6. Dla mnie to też nowosc. przygarnełabym - mogłabym nawet pieszo odebrac :), ale nie ma piekarnika :(.
    A pomysł mi się podoba. uwielbiam spersonalizowane prezenty..od serca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieszo? hmmmm no to mnie teraz zainteresowałaś :D
      chętnie oddam Ci tą masę a upiec możesz przecież u znajomych, przyjaciół....

      Usuń
  7. o jejku, jakie to śliczne wyszło! jeszcze nigdy nie robiłam nic z tej masy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o takiej masie. Myślę, że to by była fantastyczna zabawa dla dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wcześniej o niej nie wiedziałam :D

      Usuń
  9. Ja też nigdy nie potrafiłam piec ciast, ale powiedziałam sobie, że się nauczę i teraz sprawiają mi przyjemność, ale tylko niektóre ;)))
    Masa świetna. Nie wiem czy się nie skuszę, bo dzieci miałyby niezłą zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka ciast, które mi zawsze wychodzą i tego się trzymam. Żadnych nowości ;)

      Usuń
  10. Cudnie to wychodzi. Taka prosta zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że można stworzyć z tej masy naprawdę fantastyczne rzeczy tylko no mnie nie wyszło trochę :D

      Usuń
  11. Swietny pomysł na dopieszczenie pakowanych prezentów, z masą Fimo nigdy nie pracowałam, może sie skuszę bo myślałam kiedyś o takich prostych zawieszkach na choinkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię dopieszczać prezenty dla najbliższych :)

      Usuń
  12. Ania, ja też bawiła się masą fimo i była super zabawa. Chociaż na początku nie doczytałam, że się ją wypieka i czekała dwa dni, aż wyschnie. Hi, hi
    U mnie zawieszka z aniołkami powstała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna propozycja! Muszę koniecznie spróbować :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ania skąd ten kubek w gwiazdki ... proszę powiedz bo nie mogę się doszukać :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu, ja byłabym chętna na kolor zielony.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysłowa z Ciebie kobitka :) zapraszam w moje skromne progi http://hogata-filcowe-cudenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń