DIY: metamorfoza klatki na klucze.

12:04 Anna od inspiracji do realizacji 30 Comments


Cześć Kochani :)

Zmalowałam sobie ostatnio kilka rzeczy na BIAŁO.. taaaaa nudaaaaa ;)
Jakiś czas temu dostałam w prezencie klatkę na klucze. Przeleżała ponad rok.
Nie wiedziałam gdzie ją powiesić. Jednym z powodów braku zdecydowania był chyba kolor klatki.




Beżowy nie bardzo pasował do przedpokoju a tam najchętniej bym ją widziała.
Odczekała więc swoje i podczas mojego 4-dniowego weekendu zdecydowałam, że jedynym rozwiązaniem jest zmiana koloru!





Klatka przed pomalowaniem. A tak przy okazji- możecie ją kupić w Pepco (co jakiś czas powraca do oferty).



Zależało mi aby kropeczki były nadal widoczne dlatego środek pomalowałam tylko raz.
Użyłam farby Śnieżka (do drewna i metalu).
To jedna z tych farb, które nie śmierdzą!



Przy okazji możecie zobaczyć kawałek przedpokoju, który przeszedł małą metamorfozę :)
O tym jednak innym razem... jeszcze nie wszystko gotowe.

Miłego dnia,
Anna


Klatka, ramki- Pepco
Wazon/dzbanek- Ib Laursen/milemaison.pl 
Farba- Śnieżka Supermal A400 Biały






30 komentarzy:

  1. Piękna klatka, dodaje zapewne takiego lekko romantycznego uroku w przedpokoju :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne!

    womans-point-of-view.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. w bieli wygląda zdecydowanie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie widziałam w Pepco... ciekawi mnie czy na różne rejony Polski dzielą ilości i produkty. Wielu rzeczy kupionych przez dziewczyny u nas nie widziałam... Giną chyba w drodze do sklepu! Pięknie się wszystko zestawiło :-) A puszką to w nogę gracie? Taka pogięta, jakby wiele przeszła metamorfoz ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w są 3 sklepy Pepco i w każdym możesz znaleźć coś innego :)

      Usuń
  5. Mam tę klatkę chyba od roku, też jest przemalowana na biało, bardzo praktyczna rzecz dla osób notorycznie "gubiących" klucze ;) Od kilku dni się zastanawiam, czy nie przemalować na czarno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jej przeznaczeniem jest zmiana koloru :D

      Usuń
  6. Wyszło bardzo efektownie, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jestem ciekawa tego przedpokoju...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kropeczki są urokliwe,szkoda by było całkiem je zamalować :)
    Czekam na szerszą odsłonę przedpokoju :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nadają uroku :)
      Jeszcze w tym tygodniu postaram się dodać zdjęcia przedpokoju

      Usuń
  9. Wyszło tak świeżo :)
    Chyba muszę zajrzeć do pepco ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna ta klateczka, jak na nią spojrzałam to zobaczyłam w niej mały bluszczyk, ot taka wariacja :))) Ja ostatnio maluję co się da na czarno hehe, taka odmiana po bieli
    Miłego tygodnia Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ciągle biel, biel biel... chociaż na czarno też coś zmalowałam :D

      Usuń
  11. Rzeczywiście, w bieli tej klatce dużo ładniej. :))

    OdpowiedzUsuń