Mała rzecz a cieszy ... własne poziomki

10:48 Anna od inspiracji do realizacji 13 Comments



Cześć Kochani :)

Około 20 kwietnia wysiałam m.in poziomki. A raczej powinnam powiedzieć, że wysiała je moja siostrzenica, która uwielbia pomagać w tego typu pracach :)

Dziś możemy się cieszyć czerwonymi i smacznymi owocami! Mało ale i tak się cieszymy, że udało nam się je wyhodować na balkonie.



_____________________________________________

4 lipiec
rozsadziłam roślinkę do większych doniczek




_____________________________________________

6 sierpień
pierwsze zielone owoce



_____________________________________________

20 sierpień
kwitną!


_____________________________________________

29 sierpień
smaczne owoce




Pozdrawiam,
Annna




13 komentarzy:

  1. Miałam poziomki u siebie w ogródku, mama niechcący przywiozła je z lasu razem z barwinkiem. Pyszne były tylko większość zjadał mi jeż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko jak ja lubię małe jeże. dawno nie było u mnie jeża :D

      Usuń
  2. :-) smakowite. Ja lubię bardziej niż truskawki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda,mała rzecz a cieszy:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja poszłam na łatwiznę i kupiłam sadzonki bo też uwielbiamy. Cieszą w ogródku bardziej niż truskawki bo te drugie są łatwo dostępne w sklepach, a poziomki już nie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, to co jest mniej dostępne lepiej smakuje ;)

      Usuń
  5. Oo jakie cudne malutkie :) Świetnie Ci wyrosły :)
    To prawda... malutkie a jak cieszą!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z sadzonek - podziwiam Twoje!!! Lepiej smakują:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mhhmm, poziomki uwielbiam i też mam w ogródku jednak zawsze jest mi ich za mało...Na przyszły sezon przygotowuję się na coś bardziej egzotycznego - kupiłam już sadzonki do arbuza i jestem ciekaw czy mi wyjdzie..

    OdpowiedzUsuń