Kwiaty w domu. Eustomy

09:35 Anna 33 Comments



Dzień dobry,

w poszukiwaniu idealnych kwiatów na salę weselną pomyślałam o EUSTOMACH. Dostałam od M bukiet tych subtelnych i naturalnych kwiatów i wzbudziły moje zainteresowanie.Nie do końca jednak pasują do wizji naszego sielskiego wesela. Co o tym sądzicie?






Spokojnej niedzieli :)
Anna


33 komentarze:

  1. Uwielbiam je :) uważam, że pęk takich kwiatów, związanych jedynie wstążką wyglądałby super :) Ja również miałam kilka tych kwiatów w moim ślubnym bukiecie i spośród wszystkich kwiatów, eustomy najdłużej zachowały świeży wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawy pomysł, takie proste rozwiązanie :)

      Usuń
  2. uwielbiam je! pani w kwiaciarni już to wie i co tydzień już od progu słyszę : "eustomy świeżutkie przyjechały" hihi. myślę, że mimo, iż są bardzo ślubne do sielskiego klimatu rzeczywiście średnio pasują...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio się nimi zachwycałam w kwiaciarni i kupiłam w bukiecie na urodziny dla mamuśki :) Pięknie prezentują się w parze z pomarańczowymi różami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuuuuu pomarańczowy odpada... nie lubię tego koloru :)

      Usuń
  4. Nie znam się na kwiatach i z daleka pomyślałabym, że to róże :D Ale piękne są! Tylko rzeczywiście chyba nie pasują do sielskiego klimatu :( No chyba, że by je z czymś połaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie może w połaczeniu z prawdziwymi polnymi kwaitami prezentowałyby się dobrze :)

      Usuń
  5. Dzień dobry
    Ja uważam że jak najbardziej pasują! Są bardzo delikatne, subtelne i przez to, że podobne do róż - bardzo romantyczne. A nie mają kolców jak róże :)
    Ja jak idę na ślub to przeważnie je kupuję (jeśli para młoda zgadza się na kwiaty od gości)
    SĄ PRZEPIĘKNE! Zarówno białe, jak te w kości słoniowej i pudrowo różowe.
    (obym tylko nauczyła się ich poprawnej nazwy - bom gamoń :/ )
    pozdrawiam
    K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh ja musiałam dopytać panią kwiaciarkę o nazwę bo nie wiedziałam :D

      Usuń
  6. Miałam u siebie eustomy i wyglądały obłędnie, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesień za oknem, a tutaj się tak wiosennie zrobiło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet mi nie mów... byle do wiosny ;)

      Usuń
  8. Ja miałam ślubny bukiet z nich :) Ale nie wiem w sumie jak się mają do sielskiego klimatu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam ślubny bukiet z nich :) Ale nie wiem w sumie jak się mają do sielskiego klimatu...

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam okazję robić bukiet w stylu sielskim, rustykalnym i moim zdaniem najlepiej pasowałyby takie kwiaty jak: astry pełne np. w kolorze Ivory, liście starca, dziurawiec (drobne kuleczki w kolorze ecru), brunia, anemony inaczej zawilce, róże pełne- róża czepna -climbing i listki eukaliptusa. eustomy mają to do siebie,że ich główki są bardzo delikatne i w bukiecie często zdarza się, że są lekko pogniecione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo świetne propozycje! dzięki za podpowiedź :)

      Usuń
  11. Ładne są :) też miałam kilka w bukiecie ślubnym :)

    OdpowiedzUsuń
  12. :) uwielbiam eustomę tak dobrze mi się kojarzy :) z własnym ślubem oczywiście :) tyle, że ja miała w kolorze fioletowym http://i48.tinypic.com/2ugcpy9.jpg

    OdpowiedzUsuń
  13. Te kwiaty są przepiękne. Oczywiście nigdy ich nie mialam, jednak zawsze gdy widze je na zdjęciach prezentują się rewelacyjnie :) Do takich jasnych wnętrz są po prostu idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasują idealnie i stoją już ponad tydzień ;)

      Usuń
  14. Eustomy są przede wszystkim trwałe. Sama bardzo chciałam bukiet i wianek w stylu rustykalnym, jednak zaufana kwiaciarka powiedziała mi, że bukiety, a przede wszystkim wianki z polnych kwiatów są bardzo nietrwałe. Ostatecznie miałam bukiet z róż, eustomy i goździków oraz delikatną opaskę z małymi kwiatami i pączkami eustomy - wyglądało to bardzo fajnie i przede wszystkim przetrwało całą noc, a nawet dwa kolejne dni do sesji ślubnej:) Dodatkowo opaska była wygodniejsza niż wianek - nie zsuwała się i "odgarniała" mi włosy z twarzy - miałam rozpuszczone. Nie wykorzystałam nawet zapasowej opaski, którą przygotowała mi kwiaciarka. Jeśli szukasz sukienki w stylu boho polecam suknie Anna Kara. Miałam model Klytia - zwiewna sukienka, w której czułam się lekko i swobodnie, a nie jak w zbori:) Mogłabym w niej chodzić codziennie;)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję za rady! :)
      Sukienki piękne a jak z ich cenami? Nie chciałabym wydać fortuny na sukienkę na jeden wieczór :)

      Usuń
  15. Wyszłam z takiego samego założenia:) Udało mi się kupić używaną - pasowała idealnie, nie musiałam robić żadnych poprawek chociaż obawiałam się bo jestem dosyć wysoka. Dodam, że kupiłam zupełnie w ciemno, bez przymierzania, znając tylko wymiary:) Zapłaciłam 700 zł za sukienkę w bardzo dobrym stanie, tyle tylko że nie z salonu;)
    Z tego co pamiętam to ceny tych sukienek chyba tak 3000 i więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurczę! to super! a gdzie szukałaś używanych sukienek?

      Usuń
    2. Allegro i olx głównie - jest zatrzęsienie, ale niestety 90% nie w moim stylu. Z tą Klytią miałam ogromne szczęście, bo to była moja wymarzona i w czasie jak szukałam był do sprzedaży w całej Polsce tylko jeden egzemplarz. Teraz jak na to patrzę widzę, że miałam duuuużo szczęścia:)

      Usuń
  16. Moim zdaniem pasują idealnie Są lekkie bezpretensjonalne i w odpowiedniej kompozycji sielskie
    Ja ostatnio wykorzystałam do 15 rocznicy ślubu
    zapraszam http://dorotanaprzedmiesciach.blogspot.com/2015/08/krysztaowo.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam, trafiłam tu pierwszy raz... Bardzo tu ciekawie... :-)
    I od razu zabieram głos w rozmowie, bo temat trochę z "mojego ogródka" - wg. mnie eustomy jak najbardziej pasują do sielskiego klimatu. Uważam, że te kwiaty są bardzo uniwersalne, a wszystko zależy od oprawy. W surowym wazonie są wręcz minimalistyczne, a z dodatkami romantycznymi będą jeszcze bardziej urocze. Bardzo je lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie wyglądają. Nic im więcej nie potrzeba, uwielbiam taki minimalizm ;)

    OdpowiedzUsuń