DIY: metamorfoza lampki nocnej.

21:04 Anna 56 Comments




Cześć :)

Przez dwadzieścia kilka lat swojego życia nie potrzebowałam lampki nocnej. Jak to możliwe?
Wieczory spędzałam przy zapalonym świetle lub przy płomieniach świec.
Jednak przyszedł czas gdy M uznał, że dłużej tak być nie może ;) hihi...
Dobra dusza, Ania z bloga Jaśkowo przyszła nam z pomocą i oddała swoją lampkę :D
Lampka, którą Ania kupiła na giełdzie staroci wyglądała tak:


Ładna, żółta... jednak niepasująca do naszej sypialni. Decyzja! Będzie biało-szara :)
M zażyczył sobie, żeby podstawa była biała a abażur szary. Co się porobiło z tym moim M to nie wiem :D
Przy okazji dziękuję też Marcie z bloga Szaleństwa Panny Matki za katalog IKEA- teraz mogę się odpowiednio przygotować do zakupów :D
Wracając do lampki nocnej. Zaczęłam od wyczyszczenia i zmatowienia powierzchni podstawy. Użyłam do tego papieru ściernego 180.



Kolejnym krokiem było pomalowanie lampki. Żeby nie zabierać wszystkich sprzętów na ranczo użyłam matowej farby w sprayu (Den Braven) - koszt 10,50 zł :)


Jedna warstwa nie pokryła dobrze żółtego koloru dlatego pomalowałam całość raz jeszcze. Na szczęście farba w sprayu bardzo szybko schnie i malowanie a w zasadzie czekanie aż podstawa wyschnie zajęło nawet nie pół dnia.


Ostatnim etapem była zmiana tkaniny na abażurze.


Rozbroiłam abażur i pomalowałam metalowe elementy.



Stary kawałek materiału posłużył mi do odmierzenia kształtu na nowej tkaninie.



Stary abażur miał dwa metalowe elementy i usztywnienie z pleksi.



Odmierzony i wycięty materiał przeszyłam na maszynie a boki zawinęłam do środka lampy.




Trochę pracy i lampka jak nowa!




Na koniec podstawę przewiązałam jeszcze szarą wstążką :)



Już mam pomysł na kolejny abażur! Ale to za jakiś czas :)



Jak Wam się podoba ta zmiana?
Pozdrawiam, Anna


56 komentarzy:

  1. Wyszło świetnie.Wykorzystałaś też doskonale poprzedni abażur jako podstawę i usztywniacz!Gratuluję pomyslu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna metamorfoza... Lampka w nowym wydaniu prezentuje się wytwornie..... Chyba skradnę pomysł i swoją też tak przerobię :)
    Miłego wieczoru,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Klasyczna elegancja, pięknie wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow! super wyszła. uroczy dodatek w sypialni..

    OdpowiedzUsuń
  5. Napracowałaś się ale bardzo warto było :) Lampka wyszła Ci przepięknie, prosta, sliczna, stylowa! Aż chciałoby sić mieć taką u siebie :)

    pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna. Ja uwielbiam takie metamorfozy :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna! Ja drewnianą lampkę robioną przez mojego tata również przerobiłam na taką kolorystykę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie przedmioty są najpiękniejsze

      Usuń
  8. To jest to co lubię:) Wyszła Ci pięknie i pisze Ci to świr lampkowy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi dzięki świrze lampkowy :D

      Usuń
  9. Świetna metamorfoza. Lampka wygląda bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, świetna metamorfoza. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu, świetna metamorfoza. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna przemiana, super zdjęcia!:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale cudo! Zazdroszczę Ci takiego zmysłu artystycznego:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł, nadało to drugiego życia tej lampie.

    OdpowiedzUsuń
  15. takie zmiany to ja lubię i dzięki, że tak precyzyjnie pokazałaś jak można samodzielnie wymienić abażur, lampka w nowej klasycznej biało-szarej wersji wygląda szałowo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest śliczna. Najbardziej przydatna dla mnie informacja, to jak zmienić abażur. Czy te zawinięte do środka krawędzie podkleiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod wrażeniem! Nie spodziewałabym się, że tak odmienisz tą lampkę :) Świetnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna robota! Prawdziwa metamorfoza:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Doskonała! Przyłączam się do zachwytów, tym bardziej że sama choruję na biało-szarą lampkę, a nigdzie nie mogę dostać tej wymarzonej :) Dzięki metamorfozie stary sprzęt zyskał całkiem wytworny i stylowy design. Co prawda sama nie mam zapędów (ani zdolności) DIY, ale post jest tak inspirujący, że zaraz poszukam jakiejś starej lampy, bo szary spray już od dawna czeka na użycie, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować to nie takie trudne! Powodzenia :)

      Usuń
  20. Świetnie wypadła ta metamorfoza. Gratulacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. Tak, w ramce jest tapeta. Kupiłam ją w sklepie Komfort.

      Usuń