Moje książki kucharskie i postanowienie na nowy rok.

08:43 Anna 17 Comments


Dzień dobry,
czy zdobyliście już najnowszą książkę z Lidla? Ja mam już swój egzemplarz "Ryby są super".
Przy okazji powiększenia się zbioru książek kucharskich zdałam sobie sprawę, że gotowanie nie jest moją pasją :D
Zdecydowanie wolę majsterkować w warsztacie i sprzątać.
Trochę słabo jak na przyszłą żonę i matkę ;)
Postanowiłam wziąć się w garść i rozwinąć swoje umiejętności. Tak jest! Mam pierwsze postanowienie na nowy rok. Więcej gotować!


W książce znalazłam ciekawy przepis na krewetki tygrysie, które uwielbiam.









Spokojnego weekendu,Ania


17 komentarzy:

  1. Pokaźna kolekcje książek.Krewetki lube tez, najbardziej smażone na maśle z natką pietruszki.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, z natką i czosnkiem smażone na masełku są wyborne :)

      Usuń
  2. Krok po kroczku będzie coraz lepiej :-) Trening czyni Mistrza kuchni też
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się wkręcę :D

      Usuń
  3. Świetne pudełko na ksiązki - ja właśnie szukam pomysłu na takie coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Skrzyneczka z Leroy. Pomalowałam białą farbą do drewna i na koniec dodałam czarną gwiazdkę :)

      Usuń
  4. Super kolekcja, ale szczerze powiem, że przy dzisiejszych mężczyznach to chyba przyda ci się to majsterkowanie hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście moj całkiem dobrze radzi sobie z narzędziami :)
      Nawet lepiej ode mnie - niestety :D :D

      Usuń
  5. Mam podobnie. Nie cierpię gotować - mąż zdążył się już do tego przyzwyczaić że kuchnia jest dla mnie karą. Za to tak jak ty lubię sprzątać i majsterkować i to się chyba nie zmieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez wolę sprzątać. No ale mój M lubi też dobrze zjeść więc chyba się dla niego postaram :D

      Usuń
  6. trochę się ich nazbierało... trzymam kciuki za powodzenie postanowienia (ale tylko wtedy, jeśli naprawdę chcesz )

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki już są teraz gotować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Możemy sobie przybić piątkę! :-) Ale jeść trzeba to i gotować trzeba, ale tam sprzęty, deski, śrubki czekają ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mi rośnie sterta książek kucharskich, ale jakoś nie mogę się przekonać do gotowania. Przecież w tym czasie można tyle projektów zrobić, coś podjeść po drodze i z głodu nie umrę :D Dobrze, że mąż dba o jedzenie :)

    OdpowiedzUsuń