Ostatni miesiąc... MAJ

21:10 Anna 14 Comments


Cześć Kochani,
Maj minął mi bardzo szybko. Zaczynając go miałam mnóstwo planów i zadań do wykonania. 
Mam na myśli nie tylko projekty DIY ale także załatwienie tortu, poszukanie butów na poprawiny, napisanie pracy mgr... taaaa rzeczywistość była inna :D
Brak komputera mocno mnie ogranicza w prowadzeniu bloga ale staram się by nie umarł :D Na bieżąco możecie śledzić też moje konto na instagramie - TUTAJ
Dla tych, którzy nie są na bieżąco poniżej przygotowałam mały skrawek tego co się u mnie/u nas dzieje :)




Nareszcie przyszły zaproszenia! Czekaliśmy na nie ok. 20 dni (zgodnie z informacją na stronie sklepu) ale było warto! Nieskromnie powiem, że są cudne :D Udało nam się zaprosić około 50 par w jeden tydzień. Uratowało nas to, że część naszych gości mieszka w jednym domu lub bardzo blisko siebie i mogliśmy zaprosić kilka par jednego dnia. Zaproszenia zamówiliśmy TUTAJ.
Na zdjęciu powyżej widzicie też mój notatnik, w którym zapisuję wszystko co trzeba zrobić lub kupić do ślubu. Niekończąca się opowieść. Notatnik dostałam od Martyny w ramach wymiany :) Ja przesłałam jej nasze drewienko a ona mi notatnik (super sprawa!). Podobne znajdziecie TUTAJ.
Ostatniego zdjęcia nie muszę chyba objaśniać ;) NASZE obrączki <3



Zdecydowałam też jaką sukienkę założę na poprawiny - model Vely ecru w kwiaty (podobne znajdziecie TUTAJ -mojego koloru już nie ma). Próbuję też rozchodzić buty weselne ale są bardzo sztywne ( znajdziecie je TUTAJ). 
Ulubionym zapachem w maju była Miss Dior w wodzie perfumowanej -  miniaturka perfum wystarcza na dość długo jeśli nie używamy ich na co dzień (zapach dostępny TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ).


Co prawda urodziny obchodziłam miesiąc wcześniej ale w maju dostałam prezent od siostry - mlecznik, który podobał mi się od bardzo dawna. 
Podobne znajdziecie TUTAJ, TUTAJ.


Mimo wielu spraw na głowie udało mi się spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu.
Nasz taras powoli zaczyna żyć i wygląda lepiej. W zielniku posiałam rukolę, szczaw. Posadziłam też zioła, które o dziwo ładnie się rozrastają.
Miło usiąść choć na chwilę i odpocząć po całej tej bieganinie :D


W tym miesiącu poznałam też nowe farby kredowe marki Renesans, które są sporą konkurencją do farb Annie Sloan. Polska marka proponuje nam 250 ml za ok. 25 zł :) 
Zabrałam się też za odnawianie stolika kawowego i kupiłam na olx.pl wymarzony kredens!!! :) Szczęście ma różne oblicza :D :D


Wpis nie do końca wnętrzarski ale czasem mam ochotę napisać o tym co się u mnie dzieje a nie tylko o DIY.
Mam nadzieję, że takie wpisy Wam się spodobają i pojawią się, np. co miesiąc? :)

Pozdrawiam Was gorąco,
Anna









14 komentarzy:

  1. Ślub też jest w sumie DIY;) Piękna ta kieca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe zaproszenia i świetna sukienka na poprawiny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się w butach życzę byś przetańczyła w nich całą noc :) i rano wcisnęła na poprawiny ;) P.S. myślę, że takie podsumowania z refleksjami to ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. BARDZO FAJNY TEN KREDENS... ja właśnie się rozglądam za tego typu meblem... ale wcześniej muszę dorobić się czegoś na książki :) dzięki za informacje co do farb ... na pewno mi się przydadzą pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj tutaj: http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=6232025070
      Kasia sprzedaje swój kredens.

      Usuń
  5. Aniu, jaki piękny czas przed Wami! Powodzenia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko co najfajniejsze przed Tobą :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale się działo :-) a będzie sie jeszcze dziać ;-)

    OdpowiedzUsuń