DIY: Bukiet ślubny z polnych kwiatów.

13:10 Anna od inspiracji do realizacji 5 Comments

Cześć :)

Co myślicie o bukiecie ślubnym za ok. 20 zł? Można? Jasne, że tak. 

A tak serio to dziś chcę pokazać Wam mój bukiet z sesji zdjęciowej. Nasza sesja odbyła się 3 tygodnie po ślubie więc domyślacie się pewnie, że bukiet ślubny nie przetrwał tak długo :) Stwierdziłam, że sama zrobię bukiet na sesję  z polnych kwiatów. Jak na złość na łąkach nie rosły akurat żadne godziwe kwiaty :D

Kilka gałązek białych kwiatów kupiłam w kwiaciarni. Koszt 21 zł. Hortensje zerwałam w ogrodzie a te żółte gdzieś na polu w drodze z pracy. 




Te żółte kwiaty to nawłoć pospolita lub kanadyjska, zwana zwykle polską mimozą. Nie umiem rozpoznać, która to dokładnie. Rośnie dziko na łąkach ale równie dobrze mogłaby być ozdobą ogrodu.





Wybaczcie jakość zdjęć ale robiłam je telefonem. Sesję mieliśmy w piątek po południu. Udało mi się wyjść wcześniej z pracy i zdążyłam ogarnąć bukiet, makijaż i fryzurę :D

Efekty pracy poniżej i zdjęcia od Asi (joannakostecka.pl) ;)




Jak Wam się podoba bukiet z polnych kwiatów?

Buziaki :*
Anna



5 komentarzy:

  1. Mnie bardzo. Marzy mi się od zawsze z maków i chabrów lub stokrotek

    OdpowiedzUsuń
  2. naprawdę świetny :) ja bym tu coś jeszcze dołożyła w kontrastowych kolorach ale ogólnie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł. Bukiet idealnie wkomponował się w stylistykę zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba! Te żółte kwiaty rosną u mnie na działce ale widziałam też całe kwitnące pola nawłoci. Wspaniale to wygląda!

    OdpowiedzUsuń