O RETY REMONT! #6 Jaka farba, jakie panele? Czyli co wybraliśmy do naszego domu.

16:02 Anna od inspiracji do realizacji 22 Comments


Cześć Kochani :)

Wracam po kilku tygodniach z nową porcją informacji z naszego domku. Na bieżąco możecie śledzić nas na INSTAGRAMIE.

Ekipa remontowa zakończyła prace na początku stycznia. Muszę powiedzieć, że spisała się rewelacyjnie i mogę ją z czystym sumieniem polecić (gipsowali, kładli płytki, zrobili kominek, itp). Zdecydowaliśmy, że malowanie zrobimy sami, tzn. Michał bo ja aktualnie jestem wyłączona z ciężkich prac. Przyznam szczerze, że nie raz kusiło mnie żeby złapać za wałek i pomalować ścianę :D Część z Was już wie, że spodziewamy się nowego członka rodziny :) W lipcu pojawi się Leon! (przynajmniej tak twierdzi lekarz :D).

Wracając do remontu przygotowałam krótkie streszczenie aktualnego stanu.


SALON


Salon jest już prawie skończony :D Taaaa chciałabym... Ściany pomalowane, panele położone więc można mieszkać :D Farba na ścianach to Magnat Ceramic C29 Szary Piryt. Kominek został obudowany płytkami cegłopodobnymi Stegu Rustik ale więcej opowiem w osobnym poście gdy cały kominek będzie już gotowy. Wnęki na drewno pomalowaliśmy farbą fasadową  Dekoral w kolorze czarnym. 





Pamiętacie jak nie mogliśmy się zdecydować czy położyć na podłogę panele czy deski? Decyzja zapadła i są panele. Dobrze czy źle? Nie wiem. Wybraliśmy panele, które przypominają surową deskę - Pergo sosna biała szczotkowana. Mają fantastyczną strukturę. Już dwa razy usłyszałam "a brud nie będzie w to wchodził?"... nie wiem :D Cena paneli w internecie jest bardzo zróżnicowana od 109 zł za metr w górę. Nam udało się kupić je w bardzo dobrej cenie w sklepie stacjonarnym w Kaliszu (Sklep na ul. Dobrzeckiej 99-101).



ŁAZIENKA


Chyba nie muszę mówić jak ważna jest łazienka w czasie ciąży? :D Przez cały czas remontu korzystaliśmy z łazienki na dole u rodziców. Nie byłoby żadnego problemu gdyby nie mój stan :D Schodzenie w nocy na dół było dość uciążliwe :D Na szczęście już mniej więcej od początku stycznia możemy korzystać z własnej łazienki. Brakuje tylko szafki pod umywalkę i elementów wykończeniowych, takich jak parapety czy roleta w oknie :D W łazience zdecydowaliśmy się na połączenie dużych gładkich białych płytek z szarym patchworkiem. Więcej o płytkach i wyposażeniu łazienki w osobnym poście :)


KUCHNIA

To chyba pomieszczenie, które zostało w tyle :) Meble kuchenne, o których pisałam TUTAJ czekają już w piwnicy i MAM NADZIEJĘ, jutro zaczniemy je skręcać :D Długo nie mogliśmy zdecydować się na płytki pomiędzy blatem a górnymi szafkami. Myślałam też o położeniu tej samej cegiełki co na ścianie z kominkiem ale w końcu stwierdziłam, że to zdecydowanie za dużo czerwieni. Płytki, które skradły moje serce to marokańska koniczyna i plastry miodu. Te pierwsze występują głównie w formie mozaiki, gdzie za jeden plaster trzeba zapłacić 40-70 zł. Po przeliczeniu powierzchni okazało się, że to zdecydowanie za dużo i wolimy poszukać tańszej opcji. Plastry miodu, na które się finalnie zdecydowaliśmy też nie należą do najtańszych ale chcieliśmy już zacząć robić kuchnię. Ku naszemu zdziwieniu udało nam się natknąć na nie w Leroy Merlin. Cena do zaakceptowania ale brak na stanie, brak na magazynie centralnym... dostępne 100 km od domu :D Pech prawda? Na szczęście po tygodniu pojawiły się na magazynie centralnym i sprowadzili je dla nas :) Płytki są produkowane przez Tubądzin dla LM - gdybyście szukali to nazywają się Satini White Hex.




Na razie to tyle... nie zdradzam Wam wszystkiego. Każde pomieszczenie pokażę na pewno w osobnych postach z wyjaśnieniem co gdzie kupiliśmy :) Najważniejsze, że już bliżej niż dalej do FINAŁU ;D


Pozdrawiam Anna






22 komentarze:

  1. Fajnie tylko te panele przy dzieciach to nie wiem czy dobry pomysł :) . Ja na szczęście na wielkie szczęście zdecydowałam się na płytki w salonie kuchni przedpokoju i wiatrołapie gdzie mamy ogrzewanie podłogowe, bo przy dzieciach i ich zabawach samochodzikami dla dzieci i resztą zabawek wyłabym z rozpaczyn nad panelami. Panele mam w trzech sypialniach i są porysowane właśnie samochodami zabawkami mimo chodników i dywaników,. Ciekawe jak to się sprawdzi u Ciebie. Łazienka boska mam białe płytki na podłodze a zastanawiałąm się nad mozaiką trochę żałuję decyzji bo są super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie mamy dzieci a dopiero jedno w drodze :D Mam nadzieję, że nie będzie tak źle z tymi panelami :D hihihi
      Najwyżej wszystkie samochodziki będą miały podklejone kola filcem :D ;)

      Usuń
    2. Ja natomiast uważam, że płytki na podłodze w salonie nawet takie drewnopodobne z ogrzewaniem podłogowym to ekstremalny wybór. Never ever jak dla mnie (: płytka to płytka. Jak się kupi dobrej klasy panele to się nie porysują. Spokojnie Aniu, ja szuram po swoich panelach meblami, a dzieci autami i mam białe i są nadal idealne. Raz umyliśmy je z mężem wodą z płynem do paneli w taki sposób, że szczotką z twardym włosiem przejechaliśmy po całym salonie, miejsce w miejsce, z pomocą szczotki cały brud z zakamarków się wydostał. Każda podłoga się brudzi, zachodzi, ściera więc nie ma co dramatyzować. Pięknie będzie. isz

      Usuń
    3. Myślę, że damy radę z tą jasną podłogą. Panele są bardzo dobrej jakości więc powinny wytrzymać zabawy dzieci 😉

      Usuń
  2. Właśnie urządzam mieszkanie, wybór padł też na duże Satini zLM i chyba ten sam patchwork. Fajnie też zobaczyć w użyciu farbę nad którą się zastanawiam ;) Mamy chyba podobny gust ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbę Magnat polecam. Używany jej od ładnych kilku lat w domu ( u rodziców, siostry) i sprawdza się świetnie. Można ścierać łapki dzieci ze ściany a farba się nie wyciera :)
      Kasiu Twoje mieszkanie na pewno będzie piękne. Z takim zmysłem artystycznym nie może być inaczej :)

      Usuń
    2. Ah ten szary piryt,moja klientka po pomalowaniu stwierdziła ze to fiolet i wpadła w rozpacz.

      Usuń
    3. Bo pierwsze wrażenie takie jest! 😁
      Po kilku dniach chyba się utwardza czy coś i jest szary. Dodatkowo kolor mebli też robi swoje ☺

      Usuń
    4. Jak to jest z tym szarym piry tem? Naprawdę zmienia się na końcu w szary ? W różnym świetle wygląda inaczej. W ciągu dnia ciemny szary a przy świetle widzę na próbce fiolet.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Jesteśmy mniej więcej miesiąc po malowaniu i ani śladu po fiolecie.
      Może to kwestia światła, dodatków... trudno powiedzieć.
      Na początku faktycznie dało się czasem zauważyć delikatny odcień fioletu ale teraz już go nie widać.

      Usuń
  3. Fajny projekt i wybraliście dobre materiały. Mam jedną wątpliwość dotyczącą niewielkiego cokołu pod kominkiem. Płytki, które użyliście dobrze sprawują się na płaszczyznach pionowych (ścianach), ale na dole pod kominkiem to praktyczne nie będzie. Jeśli mogę coś podpowiedzieć - użyłabym tam (na powierzchni płaskiej) płytki klinkierowe np. parapetowe. Mają powierzchnię lepszą do czyszczenia z ewentualnego popiołu czy sprzątania pod kominkiem. Kolor klinkieru można dobrać do płytek, które macie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcieliśmy klinkieru 😊 a minimalna ilość popiołu jaka wypada póki co opada na parapet od kominka a nie na naszą cegiełkę

      Usuń
  4. To mówisz ze bedzie chłopak Leus;) gratulacje, obserwuje wasze poczynania z remontem na instra.. Wszystko pięknie, juz nie mogę sie doczekać relacji z budowania , tworzenia kuchni, pozdrawiam Monka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarz twierdzi, że Leon to chyba ma rację 😉

      Usuń
  5. My mamy płytki w salonie dobrej jakości mimo ogrzewania podłogowego i bardzo lubię to rozwiązanie. Jest ciepło, a latem płytki nie ziębią w tyłek ( a w zasadzie szczypią)i mimo wszystko stwierdziliśmy z mężem, że są cieplejsze w odbiorze pomieszczenia. W kuchni mamy płytki drewno podobne i jestem z nich bardzo zadowolona;)Ale kuchnia, to kuchnia...Póki co (prawie rok użytkowania) wyglądają super! Starsza córeczka i pies jakoś ich nie porysowali ,a drugi szkrab, który jest w drodze czy je porysuje, tego nie wiem...Pocieszam się, że są na nich przeciery, więc widac ich za bardzo nie będzie. Poza tym nie oszukujmy się, podłogi tez mają swoją żywotność (to po pierwsze) po drugie nie wiem czy za kilka lat nam się nie znudzą;-)Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Nasza podłoga z paneli też nie jest wieczna i jak się zniszczy, że nie będziemy mogli na nią patrzeć to się wymieni 😊

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Potrafisz trzymać w napięciu :) To co do tej pory pokazałaś, jest jak najbardziej zgodne z moim gustem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę potrzymam Was w napięciu 😉

      Usuń
  8. Aniu, oczywiście na bierząco śledzę Wasze poczynania na Istagramie, ale postanowiłam że zajrzę i na Twój blog. Domek zaczyna wyglądać pięknie. Jeszcze dużo pracy przed Wami ( wiem, bo prawie trzy lata temu przechodziłam to samo), ale "wicie" własnego gniazdka ( tym bardziej że spodziewacie się dzidziusia. :)) to niesamowita frajda. Bardzo Wam tego zazdroszczę ( pozytywnie oczywiście. :) Aniu, panele, cegła oraz piękny kolor na ścianie doskonale ze sobą współgrają. A płytkami w łazience a tym bardziej tymi do kuchni jestem wręcz urzeczona. Na efekt "płytkowy " w kuchni będę czekała z niecierpliwością. :) Tymczasem pozdrawiam Cię cieplutko, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magda :)
      Cieszę się, że zaglądasz także tutaj :)

      Usuń