Torba do porodu - czyli co zabrać na pobyt w szpitalu? (lista do pobrania)

10:27 Anna od inspiracji do realizacji 9 Comments


Cześć Kochani,
no dobra żarty się skończyły. Zrobiłam sobie listę rzeczy, które należy zabrać do szpitala. Mówią, że przygotowania najlepiej zacząć wraz z końcem 7 miesiąca. To już 33 tydzień więc wypadałoby się ogarnąć :)
Pomyślałam, że spis tego co zabrać ze sobą do szpitala może i Wam się przydać przyszłe mamuśki :) Lista zawiera informacje jakie dokumenty ze sobą zabrać, co powinno się w niej znaleźć dla dziecka i przyszłej mamy.
Klikając w poniższą grafikę pobierzecie plik pdf z gotową listą. Możecie też kliknąć TUTAJ.




To co zabierzemy na pobyt w szpitalu zależy w dużej mierze od tego jaki szpital wybrałyśmy. Warto zajrzeć na stronę www danej placówki i sprawdzić czy podają takie informacje lub podpytać znajome, które rodziły już w tym szpitalu.



Pakowanie torby to dla mnie wręcz rytuał przygotowujący kobietę do urodzenia dziecka. Dzięki wcześniejszemu przygotowaniu torby poczułam się pewniej i mam nadzieję, że pobyt w szpitalu obędzie się bez niepotrzebnego stresu, że czegoś nie zabrałam. Oczywiście nie panikujmy gdy faktycznie zabraknie nam jednej czy dwóch rzeczy. W końcu mamy męża, który może nas poratować w nagłej sytuacji. Poza tym w każdym szpitalu (lub przy szpitalu) jest apteka więc naprawdę wszystko można kupić :) 


DOBRA RADA:

Pakując torbę oddziel rzeczy dla dziecka i dla siebie, dokumenty spakuj w osobną kieszeń. Pozwoli Ci to łatiej znaleźć szukaną rzecz. Zwłaszcza podczas porodu na sali porodowej gdy poziom stresu będzie niemały :)



My z Leonem jesteśmy już przygotowani... przynajmniej jeśli chodzi o torbę (kupiona na allegro) ;) Powiem Wam, że nie mogę się już doczekać spotkania z tym małym człowiekiem. Ciekawość tego jak wygląda nie daje mi spokoju :) Taka mieszanka mnie i mojego męża to dopiero zagadka :D 

Ciągle myślę, czy będzie podobny bardziej do mnie czy może do Michała, czy będzie miał ciemne włosy po tacie czy mysie po mamie :D Biorąc pod uwagę wzrost mój i męża powinien być sporym niemowlakiem, założę się, że będzie miał 58 cm :D Serio, im bliżej porodu tym częściej myślę jak wygląda Leon. Pewnie większość przyszłych mam tak ma... przynajmniej tak sobie to tłumaczę ;) 


Pozdrawiam Was jeszcze w dwupaku :)
Anna


9 komentarzy:

  1. Ja torbę do szpitala zaczęłam pakować od żarcia batoniki energetyczne, pieczywo wasa sandwich, napój energetyczny itp. Miałam dodatkowo własne podkłady na łóżko, nakładki na toaletę i kilka jednorazowych reklamówek, nożyczki, a nawet nóż by sobie obrać jabłko czy malutki płyn do mycia naczyń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sztućce, talerzyk i szklankę też mam - zapomniałam uwglęnić ich na liście :)
      dobry pomysł by zabrać jakieś przekąski, choć z drugiej strony mąż może zawsze dowieść :)

      Usuń
    2. Akurat mój mąż pomimo pisania kartek przywoził zupełnie coś innego niż było opisane na tych listach taki był zakręcony całą sytuacją

      Usuń
    3. Akurat mój mąż pomimo pisania kartek przywoził zupełnie coś innego niż było opisane na tych listach taki był zakręcony całą sytuacją

      Usuń
  2. Będzie piękny...po takich rodzicach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam dodać do listy kubek i sztućce, ale widzę, że są :) U nas jeszcze męża musiałam spakować, bo w naszym szpitalu jest opcja, żeby mąż został na cały pobyt z mamą i Maluchem. Opcja płatna, ale w rozsądnej kwocie, dlatego sporo osób się na to decyduje :) Dowodu ubezpieczenia nie potrzebowałam, rok temu nie był potrzebny, ale może się zmieniły przepisy. I jeszcze o porodzie wspomnę - współpracuj z położną, a będzie świetnie. Jeszcze na sali porodowej powiedziałam, że skoro tak wygląda poród to mogę rodzić kolejne dzieci. Babki się śmiały, że to pierwsze takie wyznanie kilka minut po porodzie. Ale pochwaliły mnie i powiedziały, że niestety jest niewiele kobiet, które tak współpracują. Nie miałam żadnego planu porodu (podobno robi się teraz coś takiego) tylko powiedziałam położnej, że zdaję się na nią. W końcu Jej też zależy żebym szybko urodziła, bo będzie miała jedną z głowy ;) I słuchając Pani położnej urodziłam 4h po trafieniu na porodówkę. Poród wspominam bardzo, bardzo dobrze. Wiedziałam, że będzie bolało, ale myślałam, że dużo bardziej. A ta nagroda na końcu <3 przyćmiewa wszystko :) :) PS: Mam nadzieję, że się nie powtórzyłam, bo może pisałam już o tym na insta. Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że bardzo trafnie to opisałaś. Ja do porodu podchodzę jak do zadania. Oczywiście jest strach przed bólem ale zamierzam robić co mi karzą i nie rozczulać się nad sobą. W końcu tyle kobiet przede mną urodziło :)
      Dzięki za cenne wskazówki i to co napisałaś utwierdziło mnie, w tym, że można urodzić "szybko" i sprawnie :D

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Oj lista na pewno mi się wkrótce przyda! :)

    OdpowiedzUsuń